Zobacz jak talerz* żywieniowy pomógł pokazać pełne rekomendacje żywieniowe dla dzieci (w wierszowanej formie), dla uczniów (na poprawę pamięci i lepszą koncentrację) i dla seniorów; dla osób zabieganych (na lepszy sen, wydajniejszą pracę mózgu, odporność na stres), związ
Im bardziej codziennie posiłki – zarówno Twoje, jak i Twojej rodziny – będą komponowane zgodnie z tym, do czego zachęca zdrowy talerz, tym lepiej dla Waszego zdrowia i samopoczucia. Talerz zdrowia pełen jest różnorodnych produktów, a ich ilości symbolizują zalecane proporcje w całodziennej diecie. Nowe zalecenia żywieniowe, na
TALERZ DZIELONY CERAMIKA BOLESŁAWIEC JZO. od Super Sprzedawcy. Stan. Nowy. 141, 00 zł. zapłać później z. sprawdź. 151,95 zł z dostawą. Produkt: TALERZ DZIELONY 1956 DEK 166A CERAMIKA BOLESŁAWIEC.
Fast Money. Tłuszcze pełnią wiele ważnych ról. Ich podstawową funkcją jest dostarczanie energii, przyswajanie witamin A, D, E, K oraz tworzenie bariery podskórnej chroniącej organizm przed utratą ciepła. Zaleca się, by dzieci w wieku 6-12 miesięcy spożywały ok. 40% kcal pochodzących tłuszczów, a dzieci w wieku 12-36 miesięcy 35-40% kcal. W pierwszych miesiącach rozszerzania diety nadal podstawowym źródłem energii w diecie Malucha będzie mleko. Mimo tego, że jest ono bogate w odpowiednie dla dziecka tłuszcze, warto od początku wprowadzać do diety inne produkty, które będą źródłem zdrowych tłuszczów, witamin i składników mineralnych. Optymalna ilość tłuszczów w diecie Malucha to 2 porcje na dzień. Jedna porcja to np. 1 łyżeczka oliwy czy masła. Można (a nawet warto!) dzielić tę ilość i podawać np. ½ porcji do każdego posiłku lub podać część w formie oliwy, a część w formie zmielonych orzechów. Różnorodność form podania zawsze będzie dużą zaletą w diecie Maluszka. Najlepsze źródła tłuszczów: – oliwa z oliwek, olej lniany, olej rzepakowy, awokado, – orzechy (włoskie, arachidowe, laskowe, brazylijskie, nerkowce, pekan, pistacje itd.), migdały – zmielone lub bardzo drobno posiekane, – nasiona (lnu, sezamu, czarnuszki, chia, konopii, maku itd. – len, konopie i mak warto zmielić, by zwiększyć przyswajalność składników odżywczych), – pestki (dyni, słonecznika), – orzechy, pestki, nasiona w formie masła, – tłuste, niedrapieżne ryby morskie i algi, – jaja, nabiał i masło. Najlepszym źródłem tłuszczów są tłuszcze roślinne – optymalnie w formie orzechów, pestek czy nasion, dzięki którym wzbogacimy posiłek Maleństwa o dodatkową porcję żelaza lub wapnia. Nieocenioną wartość mają również kwasy tłuszczowe omega-3 – występują w rybach morskich i algach (DHA i EPA) oraz w oleju lnianym i rydzowym, nasionach lnu i chia, a także w orzechach (ALA). Najlepszym źródłem kwasów DHA będą ryby morskie jedzone 2 razy w tygodniu. W skomplikowanym procesie kwasy tłuszczowe zawarte w roślinach (ALA) mogą przekształcić się w kwasy EHA i DHA. Jeśli eliminujecie z diety ryby lub Maluszek odmawia ich jedzenia, warto wprowadzić odpowiedni suplement diety (dostępne są na rynku suplementy pochodzenia zwierzęcego oraz pozyskiwane bezpośrednio z alg morskich). Warto ograniczać spożycie tłuszczów pochodzenia zwierzęcego oraz oleju kokosowego i palmowego na tyle, na ile pozwala skomponowanie zdrowego, wartościowego posiłku dla Malucha. Jajka, nabiał i mięso są ważnym składnikiem diety, jednak tłuszcze pochodzące z tych produktów powinny dostarczać nie więcej niż 10% energii (czyli 1/3 wszystkich tłuszczów podanych w ciągu dnia). Zdecydowanie warto ograniczać lub całkowicie eliminować izomery trans kwasów tłuszczowych – są one wszechobecne w wyrobach cukierniczych (np. w margarynie w kostce), słodyczach, fast foodach i słonych przekąskach. Są to produkty nieodpowiednie dla małych brzuszków zarówno pod względem jakości, jak i wartości odżywczej, a w przyszłości mogą wpływać na rozwój chorób cywilizacyjnych (otyłość, nadciśnienie, hipercholesterolemia, cukrzyca). Przechowywanie tłuszczów: – oleje i masła orzechowe przechowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, – oleje tłoczone na zimno warto kupować w ciemnej, szklanej butelce, zwracając szczególną uwagę na trwałość produktu (np. olej lniany trzeba zużyć w krótkim czasie od otwarcia, więc warto kupować nieduże opakowania), – siemię lniane warto mielić tuż przed podaniem, a zmielone siemię lniane przechowujemy w lodówce (uwaga: kupne odtłuszczone siemię lniane nie zawiera kwasów z grupy omega-3), – zjełczałe (lub wykazujące inne oznaki zepsucia) oleje i masła wyrzucamy. Przez pierwsze 6 miesięcy życia Niemowlę karmione piersią przyjmuje ok. 50% energii z tłuszczów – to dzięki nim mały organizm tak szybko się rozwija! Jeśli nie podajesz Maluchowi ryb morskich 2 razy w tygodniu, warto zadbać o suplementację DHA. Zaleca się, by dzieci w wieku 6-12 miesięcy spożywały ok. 40% kcal pochodzących z tłuszczów. Autorka: Jagoda Roszko, dietetyczka Źródła: Michaelsen, K. F., et al. Feeding and nutrition of infants and young children. WHO regional publications, European Series, 2000, 87: 288. Jarosz, M., et al. Normy żywienia dla populacji Polski. Instytut Żywności i Żywienia, 2017. Modelowy talerz żywieniowy [online] [dostęp 10 marca 2021], Dostępny w: Ciborowska, H., Rudnicka, A. Dietetyka. żywienie zdrowego i chorego człowieka, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, 2007. Kibil, I., Gajewska, D. Wege. Dieta roślinna w praktyce, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, 2018.
Codzienny jadłospis zarówno starszych, jak i najmłodszych członków rodziny to trzy główne posiłki (śniadanie, obiad i kolacja) oraz dwa mniejsze. Co zaserwować maluchowi na drugie śniadanie lub podwieczorek? Co zaproponować, aby nie tylko zaspokoić mały głód, ale również urozmaicić jego menu? Podpowiadamy, co wartościowego zabrać ze sobą na spacer lub w podróż! 3+2, czyli 5 posiłków każdego dnia Po narodzinach niemowlę jest karmione tym, co najlepiej zaspokaja jego potrzeby – mleko mamy (lub dopasowane do wieku mleko modyfikowane, jeśli niemowlę nie może być karmione piersią). Wraz z rozwojem młodego organizmu zmienia się jego zapotrzebowanie na kluczowe składniki odżywcze, dlatego w pewnym momencie jego dieta powinna być rozszerzana. Zgodnie z rekomendacjami ekspertów nowe smaki powinny być wprowadzane do jadłospisu niemowlęcia nie wcześniej niż od 17. tygodnia życia (początek 5. miesiąca życia) i nie później niż w 26. tygodniu życia (początek 7. miesiąca życia). Na początku dziecko poznaje pojedyncze warzywa, po około 2 tygodniach włącza się owoce, później kaszki, mięso, ryby i inne nowe produkty o różnych konsystencjach. Dzięki temu pod koniec 1. roku życia dziecko będzie gotowe na spożywanie 4-5 posiłków dziennie. Mowa o trzech głównych posiłkach, czyli śniadaniu, obiedzie i kolacji oraz 1-2 mniejszych – drugie śniadanie i/lub podwieczorek, podawane w zależności od łaknienia. Regularność ma znaczenie! Aby wspierać kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych u dziecka, warto zadbać o to, aby posiłki były podawane w regularnych odstępach czasu. Ważne też, aby w prawidłowo komponowanej diecie znalazło się miejsce dla mleka (mamy lub modyfikowanego, jeśli maluch nie jest karmiony piersią), warzyw, owoców, zbóż, a także mięsa lub ryb, jaj oraz produktów mlecznych. Różnorodna dieta fundamentem prawidłowych nawyków żywieniowych Pomocą w komponowaniu codziennego jadłospisu niemowlęcia i małego dziecka są zalecenia ekspertów, czyli schemat żywienia (dla niemowląt) i modelowy talerz żywieniowy (dla dzieci w wieku 1-3 lata). W obrazowy sposób przybliżają one orientacyjną liczbę i wielkość porcji różnych produktów spożywczych, których spożycie jest zalecane w ciągu dnia. Pomocą dla rodziców jest również żywność przeznaczona specjalnie dla najmłodszych, w tym kaszki oraz posiłki ze wskazaniem wieku na opakowaniu, np. po 6. miesiącu życia. A co z posiłkami uzupełniającymi? Czy każda przekąska będzie odpowiednia dla niemowlęcia? Odpowiedź brzmi: nie. Młody organizm, który intensywnie się rozwija, jest wyjątkowo wrażliwy, dlatego wszystkie podawane mu produkty, również te w formie przekąsek, powinny być wybierane dla niego ze szczególną starannością. To, co jest dobre dla rodziców czy dla starszych dzieci, może nie być odpowiednie dla niemowlęcia i małego dziecka, które potrzebuje żywności sprawdzonej, bezpiecznej i zawierającej składniki odpowiedniej jakości. A takie są właśnie produkty wytwarzane specjalnie z myślą o najmłodszych, które zgodnie z przepisami prawa muszą spełniać surowe normy jakości dla żywności przeznaczonej dla niemowląt i małych dzieci. To nie tylko posiłki, deserki czy kaszki – rodzice mają do wyboru także wiele produktów, które poza głównymi posiłkami urozmaicą codzienne menu małego smakosza. Co warto podać dziecku jako przekąskę? Nie ma nic piękniejszego niż obserwowanie tego, jak niemowlę lub małe dziecko uczy się nowych rzeczy i z każdym dniem staje się coraz bardziej samodzielne. Rodzice zawsze są najwierniejszymi kibicami, którzy chcą wspierać malucha w doskonaleniu różnych umiejętności. Jedną z nich jest samodzielne jedzenie. Jednak to, że niemowlę potrafi już samodzielnie trzymać w ręku kawałek warzywa czy owocu nie oznacza, że jest gotowe na spożywanie przekąsek dla dorosłych, które nie zawsze są dla niego właściwe. Podawanie dzieciom takich produktów (lub zastępowanie nimi posiłków) to błąd, który może doprowadzić do wykształcenia u maluszka nieprawidłowych nawyków. I tutaj z pomocą dla rodziców przychodzą propozycje, które są tworzone z myślą o najmłodszych. To skomponowane z odpowiednich składników produkty, które np. zgodnie z przepisami prawa są bez konserwantów i wzmacniaczy smaku. Pyszne owocowe musy zamknięte w wygodnej tubce czy chrupki i ciasteczka (do okazjonalnego spożycia) ze wskazaniem wieku na opakowaniu idealnie sprawdzą się jako przekąska na spacerze, a nawet w podróży. Różne smaki, kształty oraz konsystencje dopasowane do wieku dziecka to urozmaicenie jego codziennej diety. Dzięki nim dzieci mogą doskonalić umiejętność gryzienia, a dla rodziców to gwarancja odpowiednich składników i receptur dopasowanych do szczególnych potrzeb żywieniowych ich dziecka. Ważne: Zaleca się kontynuację karmienia piersią podczas wprowadzania pokarmów uzupełniających. Karmienie piersią powinno trwać tak długo, jak jest to pożądane przez matkę i dziecko. Karmienie piersią jest najlepsze dla dziecka. Źródła: Szajewska H. i wsp., Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci, Standardy Medyczne /Pediatria 2021, T. 18.
Piramida Zdrowego Żywienia to zdecydowanie najbardziej rozpoznawalna ilustracja mająca na celu rozpowszechnianie wiedzy z zakresu prawidłowego żywienia. Czy spełnia swoją rolę? Mam niestety wątpliwości. Mają je też specjaliści z Instytutu Żywności i Żywienia, którzy w styczniu br. zapowiedzieli wielką zmianę. Piramidę żywieniową ma zastąpić „talerz zdrowego odżywiania”. Na tę rewolucję będziemy musieli jeszcze najprawdopodobniej poczekać. Możemy tymczasem przyjrzeć się chociażby Kanadyjczykom czy Amerykanom, bo oni tę rewolucję mają już dawno za sobą. Czy „Talerz Zdrowego Odżywiania” okazał się trafionym pomysłem? O tym w niniejszym tekście. Słowa klucze: Piramida Zdrowego Żywienia / Talerz Zdrowego Odżywiania / MyPlate / Kanadyjski Poradnik Żywnościowy / choroby dietozależne / Instytut Żywności i Żywienia / Edukacja żywieniowa Piramida żywieniowa made in USAPiramida żywieniowa po polskuDlaczego piramida żywieniowa się nie sprawdziła?Edukacja żywieniowa, brakujące ogniwoMyPlate, czyli co powinno znaleźć się na talerzu? Talerz zdrowego odżywiania z Harvardu Kanadyjczycy zrobili to jeszcze lepiejCudze chwaliciePiśmiennictwo Piramida żywieniowa made in USA Piramida żywieniowa została opublikowana po raz pierwszy przez Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) w 1992 roku. Bardzo szybko stała się najczęściej stosowanym i uznawanym źródłem zaleceń dietetycznych na Idea piramidy była prosta – chodziło o to, by w jak najbardziej przystępny sposób zaprezentować społeczeństwu podstawowe zasady prawidłowego odżywiania. Oczywiście zaangażowanie USDA w elementarną edukację żywieniową było konieczne. W 1991 roku otyłość dotyczyła już 13% amerykańskiego społeczeństwa. Dysponowano także dostatecznie silnymi dowodami naukowymi świadczącymi o wpływie diety na ryzyko rozwoju nie tylko nadwagi czy otyłości, ale także chorób układu krążenia, cukrzycy typu 2, udarów mózgu czy Piramida żywieniowa po polsku W Polsce, Piramida Zdrowego Żywienia (aktualnie Piramida Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej) została po raz pierwszy opublikowana w 1995 przez Instytut Żywności i Żywienia i była wzorowana na piramidzie USDA2. Oczywiście, na przestrzeni lat, Piramida zarówno w Polsce jak i na świecie ulegała modyfikacjom, co wynikało z potrzeby uwzględniania nowych zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Warto wspomnieć, że oddzielnej piramidy zdrowego odżywiania doczekały się w Polsce także dzieci i młodzież (ostatnia aktualizacja miała miejsce w 2019 roku) oraz seniorzy. Dlaczego piramida żywieniowa się nie sprawdziła? Aktualna Piramida Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej ma w prosty i przystępny sposób zaprezentować podstawowe zasady prawidłowego żywienia. Mamy więc piramidę, u jej podstawy znajduje się aktywność fizyczna – niezwykle istotny element prewencji chorób cywilizacyjnych, a następnie 5 grup produktów, kolejno: warzywa i owoce / produkty zbożowe / nabiał / mięso, ryby, strączki, jaja / tłuszcze roślinne. Oczywiście im dana grupa produktów znajduje się bliżej podstawy piramidy tym większy udział powinna stanowić w diecie. Zwrócono również w piramidzie uwagę na konieczność odpowiedniego nawadniania i ograniczenia spożycia soli kuchennej. Piramida opatrzona jest komentarzem, który wyjaśnia rolę poszczególnych grup produktów oraz przybliża podstawowe zasady racjonalnej diety. I na tym mniej więcej piramida się kończy. Czy piramida może zostać w praktyczny sposób wykorzystana w planowaniu żywienia w domu, przygotowywaniu posiłków dla siebie i bliskich? Mam wątpliwości. Dlaczego? Ponieważ nie daje odpowiedzi na podstawowe pytania: jak powinien wyglądać pełnowartościowy posiłek na talerzu, ile na tym talerzu powinno być warzyw, jak wygląda porcja mięsa, ile kaszy, makaronu, ziemniaków powinienem nałożyć sobie, a ile dziecku, czy mięso powinienem usmażyć, upiec, ugotować czy udusić i co gdy w ogóle nie jem mięsa? To może ryby? Jakie? A może strączki? W jakiej ilości?…itd. itp. Osoby, które przynajmniej w części tę wiedzę posiadają, patrząc na piramidę przypomną sobie, że warzywa i owoce są niezwykle ważne w diecie ;). Natomiast, dla tych, którzy tej wiedzy nie mają, piramida będzie raczej bezużyteczna, bo choćby chcieli z niej skorzystać, to nie będą wiedzieli co właściwie z tymi rekomendowanymi produktami powinni zrobić. Najzwyczajniej, często brakuje nam wiedzy i umiejętności w komponowaniu czy przygotowywaniu posiłków. Nikt nas do tego systemowo nie przygotowuje. Wspieramy się za to anegdotyczną wiedzą przekazywaną z dziada pradziada. Pół biedy, jeśli ten dziad wiedzę faktycznie miał. Gorzej, jeśli jej nie posiadał. Edukacja żywieniowa, brakujące ogniwo W Polsce edukacja żywieniowa nie wygląda zbyt kolorowo. Co prawda, podstawa programowa kształcenia ogólnego, przewiduje naukę zagadnień związanych z żywieniem czy żywnością na różnych etapach edukacji3. Niemniej, trudno tutaj mówić o systematycznym, konsekwentnym, wieloletnim, dobrze zaplanowanym kształceniu z zakresu żywienia, jak ma to miejsce np. w przypadku nauki matematyki, historii czy języka polskiego. Szkoła nie jest miejscem, gdzie zdobywamy silne podstawy w zakresie żywienia, do czego w razie potrzeby zawsze moglibyśmy się odnieść. Podpieramy się natomiast głównie tym co znajdziemy w internecie lub zaobserwujemy u rówieśników. Ogromne znaczenie ma też to co wyniesiemy z domu. A przecież wiadomo, że w domach bywa różnie. Potwierdzają to sami uczniowie jednego z warszawskich gimnazjów. Zapytani w badaniu o to skąd czerpią wiedzę z zakresu odżywiania wskazali internet (91,67%), znajomych (40%), rodziców (33,33%), gazety mamy (26,6%)… szkołę (8,33%)4. To teraz wyobraźmy sobie, że matematyki też głównie uczymy się przez internet lub oglądając telewizję, czasem pouczą nas znajomi, czasem rodzice, a ostatecznie coś tam jeszcze złapiemy w szkole na zajęciach dodatkowych, warsztatach, w kole naukowym czy wycieczce do muzeum. Z taką wiedzą matematyczną raczej nie powstawałyby mosty, wieżowce, smartfony, śmigłowce i super szybkie samochody. Podobnie jest z żywieniem. To też dziedzina nauki, coraz bardziej złożona, wymaga więc od nas coraz większego rozeznania, a nam często brakuje podstaw, takiego 2+2 = 4. I jak tu ugotować zdrowy obiad i uchronić się przed otyłością, nadwagą, nadciśnieniem tętniczym, udarami czy miażdżycą? No właśnie, znów pomysł na to mają Amerykanie… a w ślad za nimi poszli Kanadyjczycy. MyPlate, czyli co powinno znaleźć się na talerzu? Amerykanie już dawno temu doszli do wniosku, że piramida żywieniowa nie pełni swojej roli. W 2011 roku zastąpiono więc piramidę… talerzem. Za pomocą prostego diagramu, w kształcie talerza, próbowano wytłumaczyć Amerykanom jak powinien być skomponowany pełnowartościowy posiłek i w jakich proporcjach poszczególne grupy produktów powinny się znaleźć na talerzu. Z diagramu dowiadujemy się więc, że owoce i warzywa powinny, w odpowiednich proporcjach, zajmować połowę talerza, zboża ¼ talerza, tak samo źródła białka. W związku z deficytem wapnia w diecie Amerykanów, zwrócono również uwagę na konieczność spożywania napojów mlecznych5. Niestety, zabrakło szczegółowych informacji – po jakie zboża i źródła białka sięgać, a jakich unikać. Nie wspomniano również na diagramie o konieczności włączenia tłuszczów roślinnych do diety, no i gdzie podziała się woda? Źródło: Talerz zdrowego odżywiania z Harvardu Na ratunek przyszli więc naukowcy z Uniwersytetu Harvarda, którzy w odpowiedzi na MyPlate, opracowali własny Harwardzki Talerz Zdrowego Odżywiania, uzupełniając go o to, czego zabrakło w MyPlate i modyfikując zalecenia w oparciu o aktualne wyniki badań. Do harvardzkiego talerza dołączono odpowiednie komentarze pozwalające w praktyczny sposób wykorzystać nowy przewodnik w planowaniu codziennego wszystko sprawiło, że idea Zdrowego Talerza zaczęła ewoluować i stopniowo wypierać Piramidę. Prawa autorskie © 2011 Uniwersytet Harvarda (patrz na koniec wpisu)* Kanadyjczycy zrobili to jeszcze lepiej Opublikowana w 2019 roku aktualizacja Kanadyjskiego Przewodnika Żywnościowego, w imponujący sposób rozwinęła ideę zdrowego talerza. Zerwano ostatecznie z kolorowymi, nierealistycznymi diagramami i zastąpiono je prawdziwym talerzem obfitości. W sposób niezwykle czytelny zaprezentowano bogactwo rekomendowanych produktów, po które warto sięgać komponując codzienne posiłki. Dodatkowo, przewodnik został opatrzony wskazówkami dot. zdrowego odżywiania oraz zdrowego stylu życia. Położono nacisk nie tylko na konieczność zwiększenia spożycia warzyw, owoców czy nieoczyszczonych zbóż, ale także zaznaczono korzyści wynikające ze wspólnego spożywania posiłków czy aktywności fizycznej. Na stronie internetowej udostępniono niezwykle czytelne receptury przykładowych potraw, materiały edukacyjne, komentarze i wskazówki. Co więcej, przewodnik doczekał się również tłumaczeń na kilkanaście języków w tym na język polski! Czemu by z tego nie skorzystać? Przewodnik można pobrać tutaj, wydrukować i powiesić na honorowym miejscu w kuchni :). Źródło: Przewodnik, choć nie jest idealny i również budzi pewne kontrowersje, to stał się w Kanadzie drugim, po formularzach podatkowych, najczęściej poszukiwanym dokumentem rządowym. Ponad 1/3 Kanadyjczyków deklarowała posiadanie własnej kopii w domu, a aż 4/5 wiedziało o istnieniu tego przewodnika7. Taki przewodnik to niezły kierunek dla nas. Czy pomoże Kanadyjczykom zapanować nad odżywianiem? Czas pokaże, choć wciąż jest to tylko mały wycinek tego, co przydałoby się wiedzieć. Cudze chwalicie Na zakończenie, polski akcent. Jakiś czas temu doczekaliśmy się bardzo wartościowej publikacji (to moja prywatna opinia, wpis nie jest sponsorowany :)). „Jeść zdrowiej i żyć dłużej. Żywienie osób w starszym wieku”, to w mojej ocenie kamień milowy. Ktoś powie – przecież to zwykła książka z Lidla. Fakt, z Lidla, ale nie taka wcale zwykła. To świetne kompendium wiedzy z zakresu żywienia (wg mnie nie tylko osób starszych, ale w ogóle zdrowych dorosłych), opatrzone bardzo wartościowym komentarzem i niezwykle czytelnymi zdjęciami nawiązującymi do idei zdrowego talerza. Nad całością czuwał prof. dr hab. n. med. Mirosław Jarosz z IŻŻ. Jeśli w tym kierunku pójdzie zapowiadany Polski Talerz Zdrowego Odżywiania, to może jest dla nas ratunek ;). Piśmiennictwo Curry, E., Toward, a New Food Guide Pyramid. Nutrition Noteworthy, 2003, 6(1).Całyniuk, B. i wsp., Piramida żywienia – wczoraj i dziś. Probl Hig Epidemiol 2011, 92(1): 20-24Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 maja 2014 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół. 2014 poz. 803. J., Edukacja żywieniowa dzieci i młodzieży wobec najnowszych zmian w zakresie żywienia w szkołach. TRENDY nr 4/2015, 39 – Eating Plate. The Nutrition Source. Harvard Chan School of Public Health. J. I. i wsp., Are we really “eating well with Canada’s food guide”? BMC Public Health (2018) 18:652 *Prawa autorskie © 2011 Uniwersytet Harvarda. W celu uzyskania dodatkowych informacji o Talerzu Zdrowego Odżywiania prosimy odwiedzić stronę internetową The Nutrition Source prowadzoną przez Zakład Żywienia Wydziału Zdrowia Publicznego im. Chana Uniwersytetu Harvarda: oraz oraz stronę Harvard Health Publications:
modelowy talerz żywieniowy dla dzieci